Wieczór z bieganiem, bez biegania

Dziś byłam gościem, gościem na wieczorze networkingowym.

W sali siedziało około 100 kobiet i…uczyły się stawiać sobie cele i osiągać je. Spotkanie zorganizowane przez kobiety z portalu biznes.net…i ja…Iza Biegająca…okazało się, że wpisałam się idealnie w tematykę wieczoru – Projekt – Sukces. po szkoleniu jak stawiać sobie cele i jak dążyć do ich realizacji stałam się żywym dowodem na to, że można, że trzeba, że to tak prosto. Wparowałam na scenę w moim medalu…i zaczęłam mówić…o planach, o KTB, o Norku…o ciężkiej pracy i patrzeniu na cel…w końcu o biegu, o mecie, o sukcesie, o euforii biegacza i fantastycznym zadowoleniu z siebie. Mówiłam o tym, że warto sie ruszać, zrobić coś tylko dla siebie. Mówiłam o sukcesie naszej akcji, o teamowej współpracy a nie rywalizacji. Były oklaski, były potem gratulacje i słowa podziwu. Były też konkretne pytania, gdzie szukać wsparcia. Potem okazało się, że są też panie biegające…bardzo miły wieczór…mimo, że dziś w końcu nie pobiegłam, to mam poczucie spełnienia misji…z tej mąki bedzie kiedyś chleb…pozdrawiam wszystkie Panie, które, zachęcone moim entuzjamem neofitki biegowej zajrzały na mój blog. Ujawnijcie się :-) i dołączcie do Wielkiej Biegowej Rodziny :-)

Dziś ukazały się zdjęcia na fotomarotnie, widziałyście? Wygrzebałam coś fajnego…proszę bardzo – znów uśmiechnięta, choć widać motyle na policzkach…to jednak jest parcie na obiektyw!!!!

2 komentarze do “Wieczór z bieganiem, bez biegania

  1. Michalina, nie przesadzasz…twoja fotka na facebooku chyba Cię zadowoliła :-)a może wystarczą tylko duże ciemne okulary ;-)żebyś się lepiej czuła :-) bo moim zdaniem…to są normalne zdjęcia biegacza…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>