Muzyka, słońce i radość biegania

o 12.30 w sobotę zajechałam na parking ośrodka Binduga w Broku. Zaczynało się  niezwykle ciepłe popołudnie i jak się okazało po wszystkim wyjątkowy zjazd prawie 50-ciu marykayówek. Były szkolenia, inspirujące rozmowy, uroczysta kolacja i przejażdżka wozem po uśpionym Broku w świetle pochodni. Noc była wyjątkowo krótka…spałam mocnym snem pewnie ze 4 godziny. Spuchnięte nogi znów wpakowałam w szpilki i dalej do pracy. o 13.07 w niedzielę zajechałam pod dom, o 14.05 wybiegałam już na mój niedzielny trening. Na wczoraj Jeff zaplanował 21,4 km. Mgła poszła w górę i świeciło cudowne, jesienne, złote słońce. Piotrek był wcześniej w lesie, mnie z moim strachem przed samotnym bieganiem i zgubieniem się w przestrzeni pozostał nasz chodnik i pięć okrążeń, z dokrętką w kierunku Międzylesia. Ubrałam się trochę za ciepło, podwijałam więc rękawy coraz wyżej, w miarę jak rósł kilometrarz. Spotkałam wielu znajomych korzystających ze złotej polskiej jesieni :) Ze słuchawkami w uszach, z krzepiącym głosem Jeffa i porywającą muzyką ruszyłam na moje kółeczka, w duchu dając sobie przyzwolenie na skrócenie treningu w razie niemocy. Niemoc nie nadeszła. W pewnym momencie pomyślałam nawet, że krótki sen sprzyja długim treningom, a chodzenie na szpilkach przez kilkanaście godzin nie szkodzi na nogi :-) Pod koniec już bolały mnie stopy, a kręgosłup zaczął mówić, że lekko przesadziłam. Nie mniej to nie był koniec atrakcji na wczoraj. O 17.30 byłam pod prysznicem, po obiedzie, o 18 w kościele, by zostać potem na niesamowitym koncercie. Moje dwie córy śpiewają w chórze Il Canto magnificat i z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego chór zaśpiewał niesamowity koncert. Był urozmaicony, doniosły i wzruszający. Zuzia mówiła, że niektóre Panie płakały podczas pożegnalnego utworu. Kościół pękał w szwach. Dawno nie było tylu ludzi na koncercie muzyki poważnej. Wróciłyśmy do domu po 21. Pora odpocząć. Dziś bolą mnie mięśnie pośladków i czuję tylko, że trochę inaczej odpoczęłam przed tygodniem pracy :-)

Dla chętnych nagranie Mozarta z koncertu: Ave Verum Corpus

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>