Powrót po latach – jest o czym pisać, bo dużo zmian

W czasach powszechnego blogowania, popularności blogerów, wymyślnych wpisów i specjalnych aranżacji – izabiegająca wygląda blado. Z drugiej strony – czy jest sens zakładać drugi blog, skoro ten już jest?

Co prawda, z niewiadomych mi przyczyn, większości zdjęć nie widać, ale kto chce poczytać – poczyta bez zdjęć.

Zebrałam się więc do reanimacji, zwłaszcza, że mnóstwo się dzieje. Przeczytałam mój własny wpis o pierwszym nurkowaniu i podsumowanie, że życie nabierze rozmachu, a praca tempa. No i się zaczęło. Rok 2014 był czasem przełomowych zmian –  zmiana pracy u mnie i u Piotra, wszystkie nasze dzieci zmieniły szkoły – Michał poszedł na studia, Zuzia do liceum, Justyna do gimnazjum. Zrobiliśmy gruntowny remont naszego domu i podjęliśmy przełomową dla życia Zuzi decyzję – weszliśmy do programu międzynarodowej wymiany młodzieży.

Dziś, trochę symbolicznie,  na moim telefonie mam ustawione trzy zegarki. Oczywiście Warszawa  8-), ale obok czas w Stevens Point w stanie Wisconsin /USA/ oraz w stolicy Nowej Zelandii, bo tam mieszka moja mentorka i obecna szefowa. Z kobiety, która w 2009 roku zaczynała przygodę z blogowaniem i bieganiem już prawie nic nie zostało. Usłyszałam kiedyś, że ten blog już dawno nie jest o bieganiu – to historia mojej zmiany!!! Teraz uświadomiłam sobie, że wszystkie zmiany wprowadzam w biegu…więc nazwa adekwatna, nawet jeśli nie trenuję i nie biegam /kto wie jak długo, blog zawsze był porządną motywacją/.

W ramach programu wymiany gościliśmy w naszym domu amerykańskiego chłopca, który chciał, by nazywać go spolszczonym imieniem – Izajasz. Wtedy byliśmy jeszcze kompletną rodziną, a Izajasz był po prostu naszym czwartym dzieckiem. Byliśmy jego drugą host rodziną w Warszawie, więc też emocje były inne. Znał już dość dobrze polski, wiedział jak się poruszać po mieście, generalnie był bardzo samodzielny.

IMG_2083 IMG_2060 IMG_2032

Teraz nasza Zuzia jest tam, daleko. A w jej pokoju mieszka Serra, która bardzo stara się wypełnić po niej miejsce. Obie moje córki piszą blogi o ich podróżach, więc mama też :-)

To jest miejsce, gdzie Zuzia pisze swoje przemyślenia: www.zuziasyeartrip.bloog.pl 

Tu pisze o swojej polskiej przygodzie Serra: www.escapingtheknown.tumblr.com

O wymianie z perspektywy rodziny goszczącej będę pisała tutaj…już się dużo wydarzyło – będzie więcej!!!!

 

IMG_2434IMG_2432IMG_2444IMG_2445

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>